Wejście na rynek mieszkaniowy to jedno z największych wyzwań, przed jakimi stają młode osoby w Polsce. Wysokie ceny nieruchomości, rosnące koszty kredytów i zmieniające się warunki programów wsparcia sprawiają, że samodzielny start bywa trudny. W artykule przyglądamy się aktualnym możliwościom, jakie mają młodzi ludzie chcący kupić pierwsze mieszkanie – zarówno w kontekście rządowych programów, jak i realiów rynkowych w 2025 roku. Czy dziś naprawdę da się jeszcze mówić o „Mieszkaniu dla Młodych”? Sprawdźmy.
Czy własne mieszkanie dla młodych to dziś luksus?
Mieszkanie dla młodych to hasło, która przez lata było synonimem nadziei na lepszy start. Dziś – w 2025 roku – wywołuje raczej frustrację, pytania i niepewność. Czy młode pary mają jeszcze szansę na zakup mieszkania? Jakie są realne możliwości, kiedy ceny nieruchomości biją rekordy, kredyty są trudniej dostępne, a rządowe programy nie spełniają oczekiwań?
W tym artykule przeprowadzimy Cię przez pełny obraz rynku mieszkaniowego dla młodych. Zaczniemy od przypomnienia, czym było popularne niegdyś „Mieszkanie dla Młodych”, a następnie omówimy dostępne dziś programy wsparcia, najczęstsze bariery oraz konkretne rozwiązania. Dowiesz się, co możesz zrobić, by bezpiecznie przejść przez proces zakupu – z pomocą specjalisty, który działa po Twojej stronie.
Program „Mieszkanie dla młodych” – na czym polegał i kto mógł z niego skorzystać?
Jeszcze kilka lat temu, w mediach, na forach i w rozmowach młodych rodzin, hasło „Mieszkanie dla młodych” było symbolem szansy. Program ten funkcjonował w latach 2014–2018 i miał na celu ułatwienie młodym ludziom zakupu pierwszego mieszkania lub domu poprzez jednorazową dopłatę do wkładu własnego przy kredycie hipotecznym.
Główne założenia programu Mieszkanie dla młodych:
- Wiek beneficjentów: do 35 lat. W przypadku małżeństw – młodszy z partnerów nie mógł przekroczyć tego progu.
- Brak wcześniejszego posiadania nieruchomości: program był wyłącznie dla osób, które kupowały pierwsze mieszkanie lub dom.
- Limity powierzchni:
- do 75 m² dla mieszkań,
- do 100 m² dla domów,
- podwyższone limity dla rodzin z trójką dzieci: odpowiednio 85 m² i 110 m².
- Limity cenowe: cena za metr kwadratowy nie mogła przekroczyć określonych progów – różniły się one w zależności od lokalizacji i województwa.
- Dofinansowanie:
- 10% dla singli i bezdzietnych par,
- 15% dla rodzin z dzieckiem,
- aż 30% dla rodzin z co najmniej trójką dzieci.
Uwaga: początkowo program obejmował wyłącznie rynek pierwotny. Dopiero od września 2015 r. dopuszczono zakup nieruchomości z rynku wtórnego.
Całość regulowała ustawa z dnia 27 września 2013 r. o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych. Mieszkanie dla młodych był następcą wcześniejszego programu „Rodzina na Swoim” i – w założeniu – miał skutecznie pomagać młodym ludziom rozpocząć życie na własnych zasadach.
Jak to wyglądało w praktyce?
Na papierze program wydawał się atrakcyjny – zniżka na wkład własny mogła realnie pomóc w starcie. W praktyce jednak warunki, limity i realia rynku w dużych miastach znacząco ograniczały dostępność mieszkań spełniających kryteria Mieszkanie dla młodych. Szczególnie młodzi mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Wrocławia mieli trudność ze znalezieniem lokalu w odpowiedniej cenie i metrażu.
„Mieszkanie dla młodych wyglądał dobrze w teorii, ale w praktyce znalezienie mieszkania w limicie graniczyło z cudem – chyba że w sąsiednim województwie” – pisał jeden z użytkowników forum mieszkaniowego w 2017 roku.
Mieszkanie dla młodych był krokiem w stronę ułatwienia startu mieszkaniowego, ale jednocześnie ujawnił wiele problemów strukturalnych: zbyt niską dostępność tanich mieszkań, nieelastyczne limity oraz przeregulowanie rynku. W kolejnych latach program został zakończony, pozostawiając pytanie: co dalej z mieszkaniami dla młodych?

Efekty, liczby i kontrowersje – co wiemy dziś o Mieszkanie dla młodych?
Program „Mieszkanie dla młodych” zakończył się w 2018 roku, ale jego skutki i ocena wciąż budzą emocje. Czas spojrzeć na twarde dane i wyciągnąć wnioski. Czy MdM rzeczywiście pomógł młodym wejść na rynek mieszkaniowy? A może – jak twierdzą niektórzy – bardziej przysłużył się deweloperom i bankom?
Efekty liczbowe – ile osób skorzystało?
Mieszkanie dla młodych cieszył się sporym zainteresowaniem, szczególnie w pierwszych latach działania. Według oficjalnych danych:
- Złożono ponad 110 tys. wniosków, które zostały pozytywnie rozpatrzone.
- Program objął zakup ok. 110 tys. mieszkań i domów.
- Średnia dopłata wynosiła 26 tys. zł.
- Przeciętne kupowane mieszkanie miało 54 m² i kosztowało ok. 218 tys. zł.
- Łączne wydatki budżetu państwa na Mieszkanie dla młodych wyniosły ok. 2,8–2,9 miliarda złotych.
Na pierwszy rzut oka – sukces. Ale diabeł tkwi w szczegółach.
Kto naprawdę skorzystał?
MdM miał mieć charakter prorodzinny. W praktyce jednak:
- 72% beneficjentów to osoby bezdzietne – czyli single i pary bez dzieci.
- 55% umów kredytowych zawarto z osobami samotnymi.
- Tylko niewielki odsetek stanowiły rodziny wielodzietne, choć to właśnie dla nich przewidziano najwyższe dopłaty.
To pokazuje, że program nie spełnił w pełni swojej funkcji wspierania rodzin. W praktyce bardziej pomógł tym, którzy już mieli relatywnie stabilną sytuację finansową i nie musieli zmagać się z dodatkowymi kosztami utrzymania dzieci.
Wzrost popytu, wzrost cen
Jednym z głównych zarzutów wobec Mieszkanie dla młodych było to, że zamiast obniżać próg wejścia na rynek mieszkaniowy, napędzał wzrost cen. Ograniczona podaż mieszkań w dużych miastach, połączona ze zwiększonym popytem wywołanym przez rządowe dopłaty, spowodowała wzrost cen:
- Szczególnie dotyczyło to rynku pierwotnego, gdzie Mieszkanie dla młodych był początkowo jedyną dostępną opcją.
- W wielu miastach ceny mieszkań rosły szybciej niż dopłaty – przez co finalnie młodzi płacili więcej, mimo wsparcia.
Dostępność mieszkań – problem dużych miast
Program zawierał sztywne limity cenowe za m², które miały chronić przed „przepłacaniem” i nadużyciami. W praktyce jednak:
- W największych aglomeracjach trudno było znaleźć mieszkania spełniające limity.
- MdM działał skuteczniej w mniejszych miejscowościach i na obrzeżach dużych miast, gdzie ceny były niższe – ale często kosztem infrastruktury i dostępności usług.
„W Warszawie musieliśmy szukać mieszkań 40 minut pociągiem od centrum, żeby zmieścić się w limicie” – relacjonuje Marta, która z mężem kupowała mieszkanie w 2016 roku z pomocą MdM.
Czy Mieszkanie dla młodych był błędem?
Ocena programu jest mieszana. Z jednej strony:
- Pomógł tysiącom młodych ludzi wejść na rynek.
- Był lepszy od późniejszych eksperymentów rządu, takich jak Mieszkanie Plus.
Z drugiej:
- Nie spełnił funkcji prorodzinnej.
- Podniósł ceny, szczególnie na rynku pierwotnym.
- Faworyzował deweloperów, a nie kupujących.
Mieszkanie dla młodych był plasterkiem na poważną ranę – nie rozwiązał problemu dostępności mieszkań, a jedynie chwilowo złagodził objawy.

Mieszkanie dla młodych w 2025 roku – jakie mamy dziś możliwości?
Po zakończeniu programu MdM wielu młodych kupujących poczuło, że zostali pozostawieni sami sobie. Niestety, rok 2025 nie przynosi rewolucji – raczej pokazuje, że sytuacja jest bardziej złożona i trudniejsza niż dekadę temu. Dlaczego? Bo rosną nie tylko ceny mieszkań, ale też koszty życia, oprocentowanie kredytów i… frustracja młodych ludzi.
Wysokie ceny i drogie kredyty – największa bariera
Zakup pierwszego mieszkania dla młodej pary stał się wyzwaniem finansowym porównywalnym z maratonem przez przeszkody. Ceny mieszkań w dużych miastach osiągają rekordowe poziomy:
- W Warszawie średnia cena m² przekracza 16 000 zł.
- Nawet w miastach regionalnych, jak Rzeszów czy Białystok, trzeba zapłacić ponad 9 000 zł/m².
Do tego dochodzą wysokie stopy procentowe i niższa zdolność kredytowa młodych ludzi, obciążonych kosztami życia, opieką nad dziećmi i brakiem stabilnych oszczędności.
„Zarabiamy nieźle, ale po odliczeniu rachunków i wydatków na dziecko zostaje nam za mało, by dostać kredyt na cokolwiek sensownego” – mówi 32-letni Kamil, który od dwóch lat próbuje kupić mieszkanie dla swojej rodziny.
Rządowe programy w 2025 roku – pomoc czy iluzja?
MdM to przeszłość, ale w jego miejsce pojawiły się inne formy wsparcia. Czy skuteczniejsze?
Bezpieczny Kredyt 2% (2023–2024):
- Obiecywał preferencyjne warunki dla młodych kupujących.
- Efekt? Wzrost cen nieruchomości, trudności w dostępności mieszkań, duża konkurencja.
- Program zakończono, pozostawiając wielu zainteresowanych „z niczym”.
Kredyt 0% (zapowiadany od połowy 2024 r.):
- Docelowo ma objąć młode osoby do 35. roku życia.
- Krytykowany za możliwy wpływ na dalszy wzrost cen i ograniczoną pulę środków.
TBS i SIM – najem z opcją dojścia do własności:
- Mało znana, ale obiecująca alternatywa.
- Wymaga wkładu własnego, ale miesięczne opłaty są niższe niż rata kredytu.
- Działa głównie poza największymi miastami.

Nowe realia, nowe wybory – co robią młodzi?
Z braku dostępnych mieszkań na własność, coraz więcej młodych:
- Wybiera najem długoterminowy, nawet z dziećmi.
- Przenosi się do mniejszych miast lub na obrzeża aglomeracji.
- Interesuje się co-livingiem – wspólnym wynajmem z innymi rodzinami/parą znajomych.
- Poszukuje elastycznych rozwiązań: mieszkań z możliwością późniejszego wykupu, domów mobilnych, a nawet wyjazdu za granicę.
Te wybory często nie wynikają z chęci, ale z braku realnych opcji na rynku.
Mieszkanie dla młodych = inne oczekiwania
W 2025 roku młode pary oczekują od mieszkań znacznie więcej niż tylko metrażu i ceny:
- Przestrzeń do pracy zdalnej – osobny pokój lub przynajmniej strefa home office.
- Ekologia i technologia – panele, energooszczędność, smart home.
- Bliskość zieleni i komunikacji – dobre połączenia, a jednocześnie cisza i bezpieczeństwo.
- Możliwość adaptacji przestrzeni – mieszkania, które „rosną” razem z rodziną.
„Nie chcemy pałacu, tylko sensownego mieszkania, gdzie zmieści się łóżeczko, biurko i pralka. Ale żeby było w ludzkiej okolicy, a nie godzinę od miasta” – relacjonuje Karolina, mama 2-letniego chłopca.
Czy coś się zmienia na lepsze?
Jest światełko w tunelu:
- Ceny mieszkań powoli stabilizują się, zwłaszcza w mniejszych miastach.
- Nowe inwestycje uwzględniają potrzeby młodych rodzin, z większymi mieszkaniami 3-pokojowymi.
- Rośnie liczba niezależnych doradców, którzy pomagają przejść przez cały proces zakupu – co wcześniej było rzadkością.

Zakup mieszkania krok po kroku – jak wygląda współpraca z ekspertem?
Dla młodych par zakup mieszkania to nie tylko ogromny wydatek, ale też emocjonalna inwestycja w przyszłość. Niestety, cały proces bywa chaotyczny, stresujący i pełen pułapek – zwłaszcza dla osób bez doświadczenia. Dlatego coraz więcej rodzin decyduje się na współpracę z doradcą, który działa po stronie kupującego, a nie sprzedawcy.
Poniżej opisujemy, jak może wyglądać taki proces – krok po kroku – z ekspertem, który realnie dba o Twój interes.
1. Rozpoznanie potrzeb i możliwości
Pierwszym krokiem jest zawsze szczera rozmowa – bez pośpiechu, bez nacisku. Omawiamy:
- czego naprawdę szukacie, a czego chcecie uniknąć,
- w jakich dzielnicach czujecie się dobrze (lub które odpadają),
- jakim budżetem dysponujecie – zarówno gotówką, jak i ewentualnym kredytem,
- kiedy realnie możecie sfinalizować transakcję,
- czy posiadacie zdolność kredytową – jeśli nie, sprawdzamy to z zaufanym doradcą.
Już na tym etapie wiele osób mówi: „To pierwsza raz, gdy ktoś zapytał nas o rzeczy, które naprawdę mają znaczenie”.
2. Dobór ofert i wspólne wizyty
Na podstawie wcześniejszej analizy przygotowuję dla klientów maksymalnie dopasowaną listę mieszkań – najczęściej do 10 ofert, żeby nie przytłoczyć ich ilością.
Organizuję wizyty, jeździmy razem – jeśli trzeba, zapewniam transport własnym autem. Na miejscu:
- rozmawiam ze sprzedającym (czasem „zbijam z ceny” już podczas rozmowy),
- oceniam stan techniczny mieszkania,
- jeśli coś nas interesuje – włączam niezależnego eksperta technicznego, który dokładnie sprawdza lokal.
Na rynku pierwotnym odbiór z inżynierem traktuję jako standard – bez tego ani rusz.
3. Negocjacje, analiza i bezpieczeństwo prawne
Gdy już wybraliśmy nieruchomość:
- prowadzę negocjacje cenowe – korzystając z argumentów technicznych, lokalizacyjnych i rynkowych,
- sprawdzam stan prawny nieruchomości:
- księgi wieczyste,
- podstawę nabycia,
- hipoteki,
- zaświadczenia,
- doradzam, czy lokalizacja ma sens (sprawdzam plany zagospodarowania, sąsiedztwo, poziom hałasu, dostępność szkół i przedszkoli).
To ten etap, w którym młode pary często mówią:
„Dobrze, że pan to sprawdził, bo my nie mieliśmy pojęcia, że tam jest planowana droga szybkiego ruchu…”
4. Okolica – jakbyśmy mieli tam razem zamieszkać
Weryfikuję otoczenie z perspektywy rodziny:
- szkoły, przedszkola, żłobki, przychodnie,
- komunikację miejską i dojazdy do pracy (sprawdzam korki, linie autobusowe),
- lokalne sklepy, apteki, bazarki – wszystko, co tworzy „życie codzienne”,
- często rozmawiam z sąsiadami – by poznać realne opinie o miejscu.
To nie są informacje z ogłoszenia – to wiedza, która buduje bezpieczeństwo decyzji.
5. Finalizacja i pełne wsparcie
Doprowadzam klientów do momentu podpisania umowy u notariusza – wszystko po drodze załatwiamy razem:
- konsultacje z prawnikiem,
- wybór notariusza,
- zorganizowanie terminu,
- sprawdzenie protokołów zdawczo-odbiorczych,
- wsparcie przy umowach z bankiem.
W razie potrzeby – pomagam również w organizacji przeprowadzki i pierwszych prac adaptacyjnych (np. kontakt do zaufanych ekip remontowych).
Dlaczego to działa?
Bo nie jestem pośrednikiem, który ma „sprzedać lokal z oferty”.
Jestem doradcą – przewodnikiem, który działa po stronie młodego kupującego.
„Bez niego pewnie kupilibyśmy pierwsze mieszkanie, jakie nam się spodobało. Dzięki temu wsparciu – kupiliśmy mądrze, bezpiecznie i na lata” – mówi Natalia, która z mężem kupiła mieszkanie z moją pomocą w 2024 roku.

Czego naprawdę potrzebują młode rodziny na rynku mieszkaniowym?
Młode pary powiększające rodzinę to dziś jedna z najczęściej pomijanych grup na rynku nieruchomości. W raportach i komunikatach rządowych mówi się o nich dużo – ale realne wsparcie często kończy się na deklaracjach. Tymczasem ich potrzeby są bardzo konkretne: bezpieczeństwo, przejrzystość i wsparcie eksperta, który działa po ich stronie.
Na podstawie analiz i rozmów z klientami, zebraliśmy najważniejsze oczekiwania, frustracje i obawy młodych rodzin. To wiedza, która pozwala lepiej rozumieć ich decyzje – i tworzyć dla nich realne rozwiązania.
Psychografia: Kim są młode rodziny kupujące mieszkania?
- Wiek: 25–35 lat
- Wykształcenie: najczęściej wyższe
- Miejsce zamieszkania: duże miasta i ich obrzeża
- Status: małżeństwo lub nieformalna para z dzieckiem (lub planująca dziecko)
- Praca: najczęściej oboje partnerzy pracują, choć jedno z nich może być na urlopie macierzyńskim/rodzicielskim
- Dochody: średnie, obciążone kosztami życia, często niestabilne
Ich nadrzędnym celem jest zapewnienie stabilizacji i bezpieczeństwa rodzinie. Mieszkanie postrzegają nie tylko jako inwestycję, ale przede wszystkim jako dom – przestrzeń do życia i wychowywania dzieci.
Najczęstsze frustracje i cytaty z życia:
- Brak wsparcia eksperckiego
„Nie znamy się na rynku nieruchomości, boimy się, że popełnimy błąd przy zakupie. Chcielibyśmy mieć kogoś, kto przeprowadzi nas przez cały proces.” - Wysokie ceny i trudność w uzyskaniu kredytu
„Wysokie oprocentowanie wciąż ogranicza możliwości kupujących.” - Niepewność prawna i techniczna
„Agent nieruchomości nie sprawdza stanu mieszkania i nie chroni interesów kupującego.” - Brak zaufania do rynku
„Wszędzie słyszymy o ‘patodeweloperce’. Nie chcemy się pakować w coś, co będzie problemem przez 20 lat.” - Chaotyczny dostęp do informacji
„Tysiące ogłoszeń, sprzeczne opinie, brak rzetelnych przewodników. Czuliśmy się jak dzieci we mgle.”
Najważniejsze potrzeby i wartości:
- Bezpieczeństwo i poczucie kontroli
Chcą mieć pewność, że nie popełnią kosztownego błędu. - Przejrzystość procedur
Potrzebują jasnych instrukcji: krok po kroku, bez ukrytych kosztów. - Zaufanie i uczciwość
Oczekują relacji opartej na partnerskim podejściu – a nie nachalnej sprzedaży. - Holistyczne wsparcie
Cenią osoby, które potrafią połączyć doradztwo prawne, techniczne i finansowe. - Długofalowe podejście
Chcą mieszkać „na lata” – myślą o przyszłości, dzieciach, szkołach, pracy zdalnej.
Nieoczywiste obserwacje:
- Rośnie rola niezależnych doradców technicznych – młodzi wolą, by mieszkanie sprawdził ktoś niezwiązany z agencją.
- Najem społeczny zyskuje zainteresowanie, ale nikt go nie promuje – wielu nie wie, że to realna alternatywa.
- Rosną grupy samopomocowe – młodzi dzielą się wiedzą i poleceniami na lokalnych forach i Facebooku.
- Nasilają się obawy przed „systemem ustawionym pod inwestorów” – młode rodziny czują się wykluczone z rynku.
Co to oznacza dla doradców?
Tradycyjny model pośrednictwa przestaje działać. Młodzi potrzebują przewodnika, nie sprzedawcy. Kogoś, kto:
- mówi prostym językiem,
- działa w ich interesie,
- rozumie ich styl życia,
- i jest z nimi od pierwszego telefonu do wręczenia kluczy.
„Chcemy zapewnić rodzinie stabilność i bezpieczeństwo, ale rynek nieruchomości jest dla nas nieprzewidywalny i nieprzyjazny. Boimy się, że przez brak wiedzy popełnimy kosztowny błąd. Wierzymy, że profesjonalne wsparcie pozwoli nam uniknąć rozczarowań i zrealizować marzenia o własnym domu.”

Przyszłość rynku nieruchomości – co warto wiedzieć już dziś?
W 2025 roku rynek mieszkaniowy w Polsce wciąż mierzy się z ogromnymi wyzwaniami: wysokie ceny, ograniczony dostęp do kredytów, rosnące koszty budowy i napięcie między popytem a podażą. Jednak mimo trudności pojawiają się też pozytywne sygnały i długofalowe zmiany, które warto śledzić – zwłaszcza jeśli planujesz zakup mieszkania w ciągu najbliższych miesięcy lub lat.
1. Stabilizacja cen zamiast gwałtownych wzrostów
Prognozy na kolejne lata wskazują na możliwe ustabilizowanie cen nieruchomości, szczególnie w mniejszych miastach i na obrzeżach dużych aglomeracji. Wpływ na to mają:
- spadek dynamiki inflacji,
- rosnąca liczba nowych inwestycji,
- schłodzenie rynku kredytowego.
Nie oznacza to jednak, że mieszkania stanieją. Raczej, że wzrosty będą bliższe inflacji – a więc bardziej przewidywalne. Dla młodych rodzin to dobra wiadomość: oznacza to więcej czasu na przemyślenie decyzji i mniej presji cenowej.
2. Zrównoważone budownictwo i technologie
Nowe inwestycje coraz częściej uwzględniają nie tylko lokalizację i metraż, ale też jakość życia. Deweloperzy zauważają potrzeby młodych rodzin i starają się dostarczyć rozwiązania odpowiadające ich stylowi życia.
Popularne trendy:
- Budownictwo ekologiczne: energooszczędne instalacje, panele fotowoltaiczne, pompy ciepła, systemy odzysku wody.
- Smart home: aplikacje do sterowania ogrzewaniem, światłem, zamkami drzwi czy monitoringiem.
- Strefy funkcjonalne: pokoje do pracy zdalnej, wspólne ogrody, place zabaw, siłownie w budynku.
- Elastyczna przestrzeń: mieszkania, które łatwo dostosować do zmieniających się potrzeb (np. przyjście dziecka na świat).
3. Wzrost znaczenia mniejszych miast i rynków lokalnych
Ceny mieszkań w dużych aglomeracjach stały się dla wielu młodych rodzin zaporowe. W odpowiedzi na to coraz więcej osób rozważa:
- zakup nieruchomości w mniejszych miastach z dobrym połączeniem z metropolią,
- wybór lokalizacji w pobliżu pracy zdalnej (np. w otoczeniu zieleni, z dobrym internetem),
- osiedlanie się w rozwijających się regionach, gdzie za tę samą cenę można kupić większe mieszkanie lub nawet dom z ogródkiem.
Przykłady takich miast to: Piotrków Trybunalski, Zamość, Leszno, Tarnów, Ełk – miejsca z coraz lepszą infrastrukturą i przyjaźniejszym rynkiem nieruchomości.
4. Rosnące znaczenie doradztwa „po stronie kupującego”
Młode rodziny coraz częściej oczekują partnerstwa i reprezentacji w procesie zakupu. W efekcie:
- wzrasta liczba niezależnych doradców nieruchomości,
- pojawiają się firmy oferujące kompleksową opiekę 360° (techniczna, prawna, kredytowa),
- rośnie rola konsultacji – już nie tylko „oglądamy mieszkanie”, ale analizujemy ryzyko i długofalową opłacalność.
To zmiana jakościowa – z pośrednictwa „od transakcji” przechodzimy do doradztwa „od zaufania”.
5. Prognozy: co może się wydarzyć do 2030 roku?
- Większa liczba programów wspierających najem społeczny, TBS i SIM.
- Nowe modele finansowania zakupu – np. kredyty z opcją spłaty balonowej, najem z dojściem do własności.
- Zwiększona automatyzacja procesu zakupu – dzięki technologiom blockchain i e-notariatom.
- Nowe standardy mieszkaniowe – uwzględniające zdrowie psychiczne, potrzeby dzieci, elastyczność użytkowania.
„Zakup mieszkania to nie tylko decyzja finansowa. To wybór stylu życia, przyszłości dla dzieci i codziennego komfortu. Mądre decyzje podejmuje się z głową… i z doradcą.”

Chcesz bezpiecznie kupić mieszkanie dla swojej rodziny? Porozmawiaj z ekspertem
Od lat pomagam młodym rodzinom w zakupie ich pierwszego lub większego mieszkania. Działam wyłącznie po stronie kupującego, nie reprezentuję sprzedawców ani deweloperów. Przeprowadzę Cię przez cały proces – od rozmowy o potrzebach, przez wizyty i analizę prawną, aż po podpisanie aktu notarialnego.
Najczęstsze pytania – FAQ
Zakup mieszkania to dla wielu młodych rodzin pierwsza poważna decyzja inwestycyjna w życiu. Nic dziwnego, że pojawia się mnóstwo pytań – i często jeszcze więcej niejasności. Poniżej znajdziesz odpowiedzi na pytania, które najczęściej słyszymy od klientów w wieku 25–35 lat planujących powiększenie rodziny.
1. Czy można jeszcze skorzystać z programu „Mieszkanie dla młodych”?
Nie. Program MdM zakończył swoje działanie w 2018 roku i obecnie nie ma możliwości składania wniosków. Był to rządowy system dopłat do wkładu własnego, skierowany do osób do 35. roku życia, które kupowały pierwszą nieruchomość. Obecnie zamiast MdM funkcjonują inne formy wsparcia – m.in. Kredyt 0% (w przygotowaniu) i SIM/TBS.
2. Jakie są dziś realne programy wsparcia dla młodych?
W 2025 roku funkcjonują (lub są zapowiadane) następujące programy:
- Kredyt 0% – preferencyjny kredyt dla osób do 35. roku życia (program w fazie wdrażania),
- TBS/SIM – społeczny najem z możliwością dojścia do własności,
- Lokalne dopłaty lub granty – niektóre gminy wspierają młodych mieszkańców (np. dopłaty do najmu, wkładu własnego).
Warto jednak dokładnie przeanalizować zasady każdego programu – nie zawsze są one korzystne dla każdego.
3. Jak sprawdzić swoją zdolność kredytową i przygotować się do zakupu?
Najlepszym rozwiązaniem jest spotkanie z doradcą kredytowym, który:
- sprawdzi Twoje dochody i historię kredytową (np. BIK),
- obliczy maksymalną zdolność kredytową,
- porówna oferty banków,
- wskaże wymagany wkład własny i możliwe scenariusze finansowania.
Współpracując z ekspertem, który ma własnych doradców kredytowych, zyskujesz też szerszy obraz rynku i realną ocenę swojej sytuacji – bez presji i sprzedawania „produktu bankowego”.
4. Czy lepiej kupić mieszkanie teraz, czy poczekać?
To zależy od kilku czynników:
- Twojej sytuacji życiowej (np. dziecko w drodze, zmiana pracy, powrót z zagranicy),
- dostępnych środków finansowych (gotówka / zdolność kredytowa),
- sytuacji na lokalnym rynku (np. czy jest konkurencja, czy ceny są stabilne),
- Twoich potrzeb rodzinnych i logistycznych.
Czekanie „na lepszy moment” nie zawsze się opłaca – szczególnie gdy rosną czynsze, a warunki kredytowe zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Najlepiej porozmawiać z doradcą, który pomoże ocenić, czy warto kupować teraz, czy lepiej jeszcze chwilę odczekać.
5. Jak znaleźć mieszkanie bezpieczne i odpowiednie dla rodziny?
Zacznij od ustalenia priorytetów:
- lokalizacja (szkoły, przedszkola, komunikacja),
- metraż i układ mieszkania,
- jakość techniczna budynku,
- otoczenie (hałas, bezpieczeństwo, infrastruktura).
Z pomocą doświadczonego doradcy możesz:
- odsiać nierzetelne oferty,
- sprawdzić stan prawny i techniczny nieruchomości,
- zaplanować wizyty tylko w naprawdę wartych uwagi lokalach,
- zyskać dostęp do ofert, które nie są jeszcze publiczne.
Dzięki temu nie tracisz czasu ani nerwów, a jednocześnie zwiększasz szanse na bezpieczny zakup.
Wiesz już, czym był MdM, co możesz zrobić dziś i jakie opcje warto rozważyć. Teraz czas na ostatni, najważniejszy krok – działanie.

Mieszkanie dla młodych – czas na mądrą decyzję
Zakup mieszkania to jedna z najważniejszych decyzji w życiu – zwłaszcza, gdy wiąże się z powiększeniem rodziny. Dawne programy, takie jak „Mieszkanie dla młodych”, dały tysiącom Polaków szansę na własne lokum, ale jednocześnie pokazały, jak bardzo potrzebne jest indywidualne, eksperckie wsparcie.
W 2025 roku sytuacja na rynku jest bardziej złożona niż kiedykolwiek wcześniej. Wysokie ceny, drogie kredyty, niejasne programy rządowe, strach przed błędami i brakiem wiedzy – to codzienność młodych par. Ale mimo wszystko, zakup mieszkania jest możliwy. I może być bezpieczny, komfortowy oraz dobrze przemyślany – pod warunkiem, że nie zostajesz z tym wszystkim sam.

Piotr Kotnowski – pośrednik, który stawia na ludzi, nie tylko metry kwadratowe
Nieruchomości to dla mnie coś więcej niż liczby – to życiowe decyzje moich klientów. Od ponad pięciu lat pomagam młodym parom, seniorom, osobom dziedziczącym mieszkania i inwestorom przechodzić przez procesy sprzedaży, zakupu i zamiany bez stresu i zbędnych komplikacji.
W mojej pracy stawiam na uczciwość, prosty język i realne wsparcie – bo wiem, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Każdy tekst, który publikuję na blogu, oparty jest na realnych przypadkach i codziennej pracy z klientami – dzięki temu dostarczam sprawdzone, aktualne i wartościowe informacje.
Porozmawiajmy:
tel.: +48 509 728 385, biuro@piotrkotnowski.pl
Opublikowano: 22.07.2025 r.
Aktualizacja: 11.11.2025 r.